Praca Podopiecznego

Tekst o pantomimie


            Zaczynaliśmy od chodzenia po linie na wysokościach. Na linie narysowanej na podlodze. Chodzilo tez o to żeby przejśc normalnie przez pokoj. Spróbujcie jak to się robi kiedy wszyscy inni siedza i patrzą na ciebie. Zamykaliśmy więc oczy i chodzilismy po omacku. Kiedy spotykalismy kogoś na swej drodze usiłowaliśmy go rozpoznac dotykając jego twarzy i całego ciała. Leżelismy na podłodze blisko siebie słuchając muzyki. Skupieni na niej . Nieruchomo. Kiedy się zmieniała (jej rytm, ekspresja) mielismy za zadanie coś zrobic. Wykonac gest. Uczestniczyli wszyscy. Dramaturgię wyznaczała muzyka. Jej opowieśc .Potem chodziło o nawiazanie kontaktu.Dialogu. Bez słów za pomocą gestu. Siedząc naprzeciwko siebie we dwoje. Wstydzili sie. Więc schowaliśmy się za maskę. Odtad będzie nam
towarzyszyła. Podobnie jak jednakowy czarny trykot na ciele. Długo pracowaliśmy nad gestem, zwykłym podaniem ręki, dotknięciem drugiej osoby– robilismy to w rytm muzyki wolnej,s zybkiej, gwałtownej. Uczyliśmy się jego znaczenia. Co można zrobic ręką? Zaczęlismy wyrażac emocje: miłośc, niechęc,agresię. Dużo słuchaliśmy muzyki różnej i każdej. Uczyliśmy się. Najpierw opowiedziec słowami, potem gestem ,całym ciałem co ona wyraża. Każdy robił to sam w formie improwizacji do wybranej przez siebie muzyki. Potem zaczęliśmy dobierac partnera. Nie umiawiali się co będą robic. Osoby wybrane musiały odpowiedziec włączyc się w akcję. To było niezwykle doswiadczenie. Ponieważ calkowicie intuicyjnie budowali dramaturgię.
        Sponsor – Jurek Czubak kupił nam kamerę. Mogliśmy już rejestrowac improwizacje. Potem wspólnie je oglądac, komentowac i samooceniac. To prawdziwe, a to lipa.
Zaczęli dobierac rekwizyt, potem kostium, potem jeszcze fragmenty scenografii.Może zrobimy cały spektakl? Nie spieszymy się. Najważniejsze jest to co udaje się nam osiągnąc
p o p r z e z te zajęcia : rozwój wyobrazni , samoświadomośc, samoocenę, otwarcie– pokonanie wstydu.
Ale nade wszystko uzewnętrznienie tego co “mają” w środku a czego nie potrafią o p o w i d zi ec słowami.

 

 

 

 

 Tekst o programie z roku 2014

 

         Program napisała Anna Dyrka-Brzozowska 22 lata temu. Dwa lata później w oparciu o Autorski Program powstał "Dom na Osiedlu" pierwszy tego rodzaju projekt w Polsce.
W zwykłym blokowym mieszkaniu na osiedlu w centrum Łodzi sześć osób obu płci i w różnym wieku (najmłodsza miała wówczas 10 lat, najstarszy 19 lat), niepełnosprawnych intelektualnie stworzyło swój pierwszy w życiu dom. Tworzyli go od podstaw z pomocą asystentów, na oczach całego osiedla. Wrzuceni na głęboką wodę, uczyli się samodzielnego życia.
Program zakładał, że osobie niepełnosprawnej umysłowo nie są potrzebne warunki s p e c j a l n e, ale takie jak każdemu z nas, by mógł wszechstronnie się rozwijać. A więc: poczucie bezpieczeństwa, własne docelowe miejsce pobytu, gdzie można pozostać do końca życia jeśli się tego chce, akceptacja otoczenia, indywidualny kontakt, serdeczność, pomoc w odkrywaniu własnych możliwości i poznawaniu potrzeb. No i jeszcze motywacja! Tej nie trzeba było wymyślać, była zawarta w zadaniu stojącym przed nimi. Regulamin jest twardy: wszystko robią sami. Asystenci towarzyszą: pokazują, doradzają, sprawdzają, ale nie wyręczają. Współżycie oparte na wzajemnym zaufaniu nie na karach i nagrodach. Na ten regulamin trzeba się zdecydować indywidualnie, zaakceptować go, żeby móc znaleźć się w naszym domu.
         Początki były trudne, droga wyboista, którą podążaliśmy za naszymi wychowankami: poznając ich i zarazem siebie, ucząc się ich, popełniając błędy, ale mając także satysfakcję widząc jak się zmieniają. To oni wyznaczyli następne etapy wspólnej drogi, poprzez swoje osiągnięcia, odkryte potrzeby i możliwości rozwojowe dotychczas zaniedbane. Już po roku przestali brać leki uspokajające, bo okazało się, że nie są im potrzebne. Nauczyli się samodzielnie poruszać po mieście, robić zakupy, przygotowywać posiłki, współżyć w przyjaźni z sąsiadami i ze sobą w małej wspólnocie rodzinnej. Po jakimś czasie ujawniły się również ich potrzeby. Powstała pracownia gdzie przez 5 godzin dziennie od poniedziałku do piątku pracują tworząc obrazy, tkaniny, przedmioty użytkowe. Wszystko co powstaje jest ich pomysłem, projektem, improwizacją. Odrysowywanie, odwzorowywanie jest zabronione. Wszystko co robią ma służyć ich rozwojowi: koncentracji, skupieniu, wyobraźni, nauce współdziałania, poznaniu warsztatu i doskonaleniu go, ale także rozwojowi psychicznemu, intelektualnemu i duchowemu, bowiem w pracowni - poza pracą z nowymi formami sztuki - jest także nauka bycia ze sobą, współtworzenia atmosfery miejsca, czas przeznaczony na rozmowy, trudne pytania, na kontakty z osobami z zewnątrz, odwiedzających naszą galerię, która jest na stałe czynna przy pracowni.
           Program, który realizujemy już 20 rok jest przede wszystkim doświadczeniem dla tych, którzy biorą w nim udział, pozwalającym na rzeczywiste odkrycie potrzeb osoby niepełnosprawnej umysłowo, poznanie w praktyce jej możliwości rozwojowych, twórczych, jej wrażliwości, poczucia humoru, zdolności kojarzenia i rozumienia podtekstów. "Dom na Osiedlu" to cztery mieszkania w różnych częściach Łodzi / jedno z nich własnościowe Stowarzyszenia, pozostałe trzy kwaterunkowe, które dostali nasi wychowankowie decyzją Rady Miejskiej w zamian za mieszkania po swoich rodzicach. Stowarzyszenie podnajmuje je za zgodą administracji na potrzeby "Domu na Osiedlu". W dwóch z nich mieszkają nasi wychowankowie, którzy korzystają już jedynie ze wsparcia zmniejszonej ilości asystentów, ponieważ większość funkcji życia codziennego wykonują sami. Jest ich dziewięcioro.
Pracownia mieści się w dwóch lokalach w tej samej kamienicy. Przy jednym z nich mieszka jedna z naszych wychowanek najbardziej usamodzielniona. Zarówno mieszkania - domy jak i pracownia są miejscem otwartym i przyjaznym wszystkim gościom, którzy chcą zobaczyć jak żyją i pracują osoby, które powinny dożywotnio znaleźć się w DPSie. Obecnie nie otrzymujemy żadnej stałej dotacji od miasta! Pomimo, że wszystkim naszym wychowankom taka pomoc jest należna ustawowo. 

          20 lat temu "Dom na osiedlu"powstał jako alternatywa dla DPSów! Od wielu lat Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych wspiera finansowo naszą działalność. Wspierają nas również ci, którzy bliżej przyjrzeli się naszej działalności. 

         Projekt DOM NA OSIEDLU został zamieszczony na Witrynie Obywatelskiej Prezydenta RP. Witryna jest miejscem gromadzenia i rozpowszechniania dobrych praktyk. Jesteśmy jedynym łódzkim projektem wyróżnionym na Witrynie zapewniającym całkowite wsparcie osobom niepełnosprawnym. 

 

 

 

Tekst o programie z roku 2012.

 

          Nasza działalność to praktyczna realizacja zapisów Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych ONZ. Od 20 lat wspieramy osoby z niepełnosprawnością intelektualną, realizując projekt „Dom na Osiedlu”. 

         Uczestnicy Projektu żyją w normalnych mieszkaniach, na łódzkich osiedlach. Przy wsparciu asystentów prowadzą własne gospodarstwo domowe, uczą się i pracują. Żyją wśród ludzi – w społeczeństwie, są aktywni i pomocni. Angażują się w wolontariat, prowadzą warsztaty dla dzieci.

          Prowadzimy też Pracownię Twórczą, gdzie uczestnicy wykonują unikatowe prace (według własnych projektów) z zakresu malarstwa, rysunku, grafiki, rękodzieła, tkaniny. Wysoki poziom prac potwierdzają opinie ekspertów, nagrody zdobywane w konkursach. Wytwory są prezentowane na wystawach, pokazywane w mediach i chętnie kupowane w Galerii ODLOT – ul. Piotrkowska 118.

          Projekt „Dom na Osiedlu” już w 2002 roku został wpisany w rejestr UNESCO jako najlepszy projekt dla niepełnosprawnych z Polski a w 2013 roku został wpisany na Witrynę Obywatelską Prezydenta RP jako przykład dobrej praktyki.

 

 

 

Text about program  (2012 version)

 

          The original rehabilitation program written by Anna Dyrka – Brzozowska takes place in Lodz for 20 years now. Its goal is to help people with deep intellectual disability become independent members of the society and develop many skills, as well as their individuality.

          Since 2002 the project called “House on the Estate” is on the list of UNESCO best Polish programs for people with disability. Since 2013 it is presented on the website of the President of Poland as an example of good implementation of United Nations' Convention on the Rights of Persons with Disabilities.

           Nine participants, who are between 19 and 40 years old, take part in the project. Each of them is supported by an assistant in all actions necessary to live independently, like cooking, shopping, studying, integrating with the society, resolving problems of everyday life.

           The participants live in little communities in four apartments in the city centre.

           An important part of the project is also the Art Workshop where participants are supported in creating various pieces of art including painting, drawing, sculpting. They are also encouraged to make crafts: textiles, pillows, dolls. They produce beautiful artefacts but what is important, they develop such skills as the ability to concentrate, imagination, patience, creativity. Their work is appreciated: the participants have taken part in exhibitions and art competitions and have won many prices. Each of the participants has his/her fans and unique artistic style.

         The next step to help them integrate with the society is the Odlot Gallery, where their works are presented, and where they learn how to talk about their art and make contact with the clients. It is their own space, where you can meet them, know them and...visit them again.

 

 

INFORMACJA O “ DOMU NA OSIEDLU “
CZERWIEC 2010 ROK

 

1. WSTĘP

„Dom na Osiedlu” jest placówką stałego pobytu prowadzoną przez Towarzystwo
Przyjaciół „Domu na Osiedlu”, przeznaczoną dla osób (dzieci, młodzieży i dorosłych) z głębszym upośledzeniem intelektualnym, sierot społecznych będących na utrzymaniu
Państwa. Dom jest przeznaczony na dwanaście osób. Obecnie przebywa w nim 11 osób, w
wieku od 15 -35 lat obojga płci. Baza lokalowa „Domu na Osiedlu” składa się z czterech
mieszkań położonych w różnych punktach miasta, trzy z nich kwaterunkowe , jedno
własnościowe przekazane Stowarzyszeniu na własność przez PFRON w 2003 roku.
Ośrodek powstał w 1993 roku w oparciu o autorski program Anny Dyrka–Brzozowskiej. Jest pierwszą tego rodzaju placówką w Polsce. Ta nowatorska propozycja oferuje całościowe rozwiązanie problemu osób, dla których dotychczas nie ma żadnego alternatywnego spójnego programu. Obejmuje wszystkie aspekty życia w całej jego perspektywie. Program, który realizujemy siedemnasty już rok w „Domu na Osiedlu” potwierdza w praktyce jego walory. Jest programem , dynamicznym, składającym się z wielu etapów, wyznaczanych rozwojem intelektualnym, emocjonalnym, społecznym, duchowym wreszcie twórczym naszych podopiecznych. Tak więc żaden rok, nie jest podobny do poprzedniego i każdy z nich wyznacza nowe zadania. Aktualnie placówka ma status Domu Pomocy Społecznej realizującej Program Autorski zatwierdzony w 2003 roku przez Wojewodę Łódzkiego i jest dotowana przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz od 6 lat lat przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Zdobywa także fundusze z innych źródeł (sponsorzy, aukcje prac młodzieży, dotacje celowe otrzymywane w drodze konkursu). Dziewięcioro naszych wychowanków posiada renty socjalne.

2. PROGRAM I JEGO REALIZACJA

Przez 16 lat istnienia placówki wszystkie , podstawowe założenia programu zostały zrealizowane  w 100%, ale również te , które rodziły się później. A oto one:

- młodzież porusza się całkowicie samodzielnie po mieście i nie tylko - niektórzy sami wyjeżdżają poza obręb miasta (Pabianice, Pajęczno, Aleksandrów)
- spełniają wszystkie czynności wynikające z prowadzenia domu - zakupy, sprzątanie,  gotowanie, płacenie świadczeń, załatwianie spraw w urzędach itp.
- są znani i akceptowani przez społeczność osiedla, świadcząc pomoc przy drobnych pracach domowych i przyjmując sąsiadów i innych gości u siebie
- poza jedna osobą z zaburzeniami psychicznymi żadne z naszych podopiecznych nie przyjmuje leków uspokajających, większość z nich przyszła do nas z zaleceniem przyjmowania takich leków, dwie osoby leków psychotropowych.

 Czworo z naszych podopiecznych zostało zarejestrowanych w Urzędzie Pracy.

 Jeden z nich przepracował 3 miesiące na pełnym etacie w firmie Rehab. Obecnie będzie pracował w księgarni w zmniejszonym o ¼ wymiarze czasu pracy.

 Drugi pracuje w ogrodzie botanicznym w wymiarze połowy czasu pracy.

 Jedna z dziewczynek pracuje jako wolontariuszka w Miejskim Przedszkolu nr 75 przy al. Kościuszki.

 Następna z nich zaczęła próbę podjęcia wolontariatu w domu dla małych chorych dzieci prowadzonych przez Fundację Nasz Dom. Każdy z nich okazjonalnie podejmuje się także z własnej inicjatywy różnorodnych działań związanych z bezinteresowną pomocą osobom, które tej pomocy potrzebują.

        W trzecim roku istnienia „Dom na Osiedlu” zdobył 2 mieszkania czynszowe z pomocą Władz Miasta, przy ulicy Kopernika 19. Urządzono tam pracownię twórczą, gdzie podopieczni pracują przez 5 dni w tygodniu, 5-6 godzin dziennie, tworząc według własnych projektów przedmioty unikalne: szyte, tkane, wyszywane, malowane na szkle, ceramice, łączone z drewnem (istnieje także stolarnia). Od pięciu lat prowadzone są także zajęcia z pantomimy . Ten rodzaj sztuki praktykowany w naszej pracowni jest oparty wyłącznie na improwizacji. To muzyka, którą podopieczni wybierają sami stanowi inspirację do etiudy, w której poprzez gest wyrażają swoje przeżycia, emocje, ukryte pragnienia. Ostatnio, sami wybierają również kostium, rekwizyt fragment scenografii. Owe improwizacje są zapisywane kamerą, potem wspólnie oglądane, komentowane i analizowane. Czasem, niektórzy spośród nich kamerują także samodzielnie. I są to próby udane. Od 3lat prowadzimy również zajęcia z grafiki komputerowej. Rezultaty są bardzo obiecujące. W
ciągu paru miesięcy opanowali podstawowe programy. Obecnie wchodzą w programy bardziej złożone. Wszystkie prace są zapisywane. Codziennie przed zajęciami prowadzone są z młodzieżą rozmowy dotyczące różnorodnych tematów: wzajemnych relacji, odpowiedzialności, miłości, seksu, dobra i zła, religii, indywidualnych zainteresowań, mody, itp. Wszystkie formy zajęć proponowanych wychowankom mają służyć wszechstronnemu ich rozwojowi a nie tylko zapełnieniu im czasu. Pracownia jest miejscem otwartym dla wszystkich. Podobnie jak cały „Dom na Osiedlu”, który pełni funkcję miejsca spotkań i integracji ze społeczeństwem. Przyjmujemy do uczestnictwa w zajęciach osoby niepełnosprawne intelektualnie z zewnątrz, ze środowisk trudnych, patologicznych (alkohol, przemoc) Przychodzą też gościnnie osoby nieprzystosowane, szukające tutaj oparcia i swojego miejsca.
          13 lat temu otworzyliśmy w pracowniach stałą galerię wystawienniczą prac naszych podopiecznych. Pracownię często odwiedzają goście, także zza granicy. Na stałe współpracujemy z Uniwersytetem Łódzkim, którego studenci Psychologii, Pedagogiki Specjalnej i Społecznej odbywają w naszym ośrodku praktyki. Powstały już dwie prace magisterskie na temat Programu i jego realizacji. Również młodzież licealna, dzieci ze szkól podstawowych a nawet przedszkoli odwiedzają nas, a czasem pozostają dłużej by razem popracować.
         W czasie wakacji organizujemy warsztaty, plenery plastyczne i rzeźbiarskie razem z profesjonalistami /w Orońsku, Kazimierzu nad Wisłą./ Nawiązujemy także w czasie wakacji kontakty z młodzieżą wiejską co zaowocowało wspólnym zamieszkaniem dziewczynki z wielodzietnej rodziny wiejskiej w “Domu na Osiedlu” na okres 3 lat w ramach programu “Integracja”. Te działania przeradzają się później w trwałe kontakty, wzajemne odwiedziny, pomoc, owocują także zmianą wizerunku niepełnosprawnych w świadomości społecznej. Cześć wakacji wychowankowie spędzają także w towarzystwie asystentów - wychowawców.

          W 2004 roku w pomieszczeniach naszej pracowni twórczej zorganizowaliśmy zajęcia świetlicowe dla dziesięciorga dzieci z okolicznych podwórek. Zajęcia były prowadzone dwa razy w tygodniu przez trzy godziny po południu. Niestety brak funduszy nie pozwala nam kontynuować tych integracyjnych programów.


            W ciągu 14 lat istnienia pracowni przygotowaliśmy dziewięć przeglądowych wystaw prac młodzieży:
1) 1995r. – podczas Międzynarodowych Spotkań Teatralnych („Terapia i Teatr”) organizowanych przez Uniwersytet Łódzki. Poza pracami prezentowaliśmy Program Autorski realizowany w naszym Ośrodku.
2) 1996r. – w Ośrodku Sztuki w Pabianicach ( 15-to minutowy film o tej wystawie emitowany był przez Telewizję Polską w programie ogólnopolskim )
3) 1998r. – w Urzędzie Miasta podczas Sympozjum Organizacji Pozarządowych
4) 1999r. – w naszych pracowniach z okazji otwarcia w nich stałej galerii wystawienniczej (20-to minutowy film zrealizowany o tej wystawie emitowany był kilkakrotnie w programie lokalnym )
5) 2000 r. - wystawa w naszych pracowniach Z tej okazji powstał 15min. film emitowany w lokalnej tv, również został wydany folder informacyjny.
6) 2002r– wystawa przeglądowa prac młodzieży w naszej galerii. Półgodzinny film zrealizowany przez telewizję Toya i emitowany kilkakrotnie w sieci kablowej. W tym też roku zostaliśmy wpisani w rejestr UNESCO jako najlepszy polski projekt praktyczny dla niepełnosprawnych
7) 2003r wystawa prac w Bibliotece Piłsudskiego
– wydaliśmy następny folder propagujący nasz ośrodek
– Program Autorski został zatwierdzony prawnie przez Wojewodę Łódzkiego
8) 2006r– Dni Otwarte w naszej pracowni. Możliwość zapoznania się z metodami pracy, wystawa prac, pokaz filmów z improwizacjami pantomimy.
9) 2008r– 18-28 wrzesień wystawa prac wychowanków Pracowni Twórczej “ Domu na Osiedlu” w Galerii Miejskiej / Galeria Bałucka/ pt. “Odlot”/ film z tej okazji w TV Toya emitowany 30 września O8. To pierwsza publiczna wystawa bez etykiety “ niepełnosprawni”.
10)  2009r film dla TV z cyklu “Portrety” o “Domu na Osiedlu” i jego twórczyni Annie Dyrka-Brzozowskiej

3. KADRA

Aktualnie obowiązki dyrektora Ośrodka do chwili ukończenia podyplomowego kursu z zakresu zarządzania/ pełni Marcin Joachimiak posiadający wykształcenie wyższe pedagogiczne./
Do funkcji konsultanta merytorycznego w sprawach dotyczących realizowanego w placówce Programu Autorskiego została powołana przez Zarząd Stowarzyszenia Anna Dyrka-Brzozowska. Będzie również pełniła dalej funkcję kierownika pracowni twórczej - posiada wykształcenie wyższe artystyczne PWST. W pracowni zatrudnione są dwie osoby z wykształceniem wyższym artystycznym; po ASP w wymiarze 1 / 2 etatu. Zatrudniane są też osoby na umowę zlecenie w zależności od potrzeb/ np. grafik komputerowy/
Ilość osób zatrudnionych przy realizacji Programu Autorskiego w Domu i Pracowni jest uzależniona od aktualnych potrzeb wychowanków i ich liczby. W chwili obecnej w dwu mieszkaniach  “Domu na Osiedlu” funkcje wychowawców pełni 8 osób zatrudnionych łącznie na 7 etatach.

4. ADRESACI – UCZESTNICY PRACOWNI

Stałymi uczestnikami zajęć w pracowni są podopieczni “Domu na Osiedlu” oraz grupa osób w różnym wieku i płci dochodząca z zewnątrz przez cały rok poza miesiącami wakacyjnymi, w czasie których organizujemy różne formy wypoczynku związane zarówno ze sztuką jak i integracją. Ilość osób uczestniczących w zajęciach zmienia się w granicach 13- 15osób.

5. ROZSZERZENIE DZIAŁALNOSCI

Zgodnie z założeniami Statutu Stowarzyszenia w ciągu 16 lat istnienia “Domu na Osiedlu” odzyskaliśmy 3 mieszkania czynszowe, których najemcami byli rodzice naszych podopiecznych. Łączna powierzchnia tych lokali to 200m 2. W dwóch z nich usytuowanych przy ulicy Kopernika 19 m 14 oraz 1a zorganizowaliśmy pracownię twórczą. Oba z nich posiadają : jedno- łazienkę ,wc, i kącik kuchenny, drugie - prysznic i wc .W większym z nich i lepiej wyposażonym /w osobny pokój/ próbują żyć samodzielnie z pomocą wolontariuszy nasi podopieczni. Tak wiec, w ciągu ostatnich 6 lat mieszkało tam kilkoro. Za kilka tygodni zamieszka tam najstarsza z naszych podopiecznych Żaneta , która w międzyczasie urodziła dziecko. Aktualnie dziecko przebywa w domu dla małych dzieci, które muszą być poddawane intensywnej rehabilitacji. Pomimo faktu, iż Żaneta pozbawiona jest praw rodzicielskich z racji niepełnosprawności, ma ze swoim dzieckiem stały kontakt podobnie jak ojciec dziecka, który również jest w stałym kontakcie z Żanetą i naszym domem. Obecnie chcemy podjąć próbę zamieszkania ich wspólnego pod naszą opieką w pokoju przy pracowni.
W trzecim z mieszkań przy ul Wólczańskiej o powierzchni ponad 100 metrów mieszka sześcioro naszych podopiecznych. Otrzymaliśmy je również dzięki pomocy Władz Miasta . Doszli do nas nowi wychowankowie. W momencie tworzenia Domu mieliśmy pod opieką sześć osób. Obecnie jest ich jedenaścioro. Niektóre osoby odchodzą. Ośmioletnia dziewczynka znalazła rodzinę adopcyjną. Jeden z chłopców musiał odejść, ponieważ był agresywny w stosunku do pozostałych podopiecznych. Inny odszedł na własną prośbę, gdy stracił pozycję lidera grupy, oraz uczucia dziewczyny. Obecnie na przeniesienie do naszej placówki czeka brat jednego z naszych podopiecznych, który aktualnie przebywa w państwowej placówce opiekuńczej.
W związku z zainteresowaniem obrazami, tkaninami a także przedmiotami tworzonymi przez
wychowanków pracowni twórczej w księgarni Litera w centrum Łodzi została otwarta na stałe mała galeria naszych prac. Inną galerię przygotowujemy w księgarni w Manufakturze.


6. ROZWÓJ PODOPIECZNYCH , KIERUNKI WYCHOWAWCZE

Rozwój naszych podopiecznych dokonuje się w różnych obszarach i poprzez różnorodne instrumenty. Podstawowymi elementami na których opieramy naszą prace jest wzajemne zaufanie i akceptacja , motywacja oraz poczucie bezpieczeństwa. “ Dom na Osiedlu” staje się domem nie z “przydziału” ale z wyboru. Można w nim zostać na zawsze. Można także odejść na własną prośbę. Większość naszych podopiecznych nie była dotychczas ubezwłasnowolniona, właśnie dlatego aby w sposób wolny mogli podejmować decyzje. Uczymy ich tego i są tego efekty. Prawa i obowiązki młodzieży regulują Regulaminy: a/ określający funkcjonowanie domu oraz b/ zawierający prawa i obowiązki dotyczące zachowania młodzieży. Zamieszkanie w “Domu na Osiedlu” jest wyzwaniem dla podopiecznego, przyjęciem proponowanego Programu na który wyraża zgodę. Przez lata
istnienia Domu obserwujemy zaskakujące zmiany jakie w nich zachodzą. W sposobie zachowania, wypowiadania się, wzajemnych relacji, umiejętności skupiania się, koncentracji, ale także samoświadomości i odpowiedzialności. Są dwa zasadnicze obszary w których poprzez różnego rodzaju zadania dokonuje się wspomniany wyżej rozwój. Dom, który sami współtworzyli od podstaw, w którym sami “dobrali się”, o który musza sami dbać, w którym muszą spełniać wszystkie czynności związane z prowadzeniem go dla 5,6 osób, które stanowią wspólnotę. Muszą uczyć się wzajemnie siebie, ucząc się swoich ograniczeń, wybaczając sobie słabości, pomagając sobie w potrzebie. Uczą się także przynależności do społeczeństwa . Poznają prawa, które nim rządzą, radości, które płyną z uczestniczenia w życiu społecznym ale i zagrożenia, których nie można wykluczyć. Rolą zespołu asystentów jest towarzyszyć im ,wspierać, rozwiązywać wspólnie problemy, doradzać, ale przede wszystkim akceptować.
Drugim obszarem uzupełniającym jest pracownia. Tu uczestnicy nie tylko rozwijają i doskonalą swoje umiejętności warsztatowe ale dzięki realizowaniu swoich pomysłów, odzyskują poczucie własnej wartości, niepowtarzalności i godności tak bardzo zlekceważonych i zniszczonych w poprzednich miejscach pobytu.

W czasie wakacji w 2008 roku prokuratura Okręgowa wystąpiła do Sądu z wnioskiem o ubezwłasnowolnienie 5 naszych podopiecznych. Nikt nie zapytał o nasze zdanie w tej sprawie. Sąd Okręgowy oddalił wniosek jako nieuzasadniony. Jednak Prokuratura wniosła apelację. Sąd Apelacyjny ubezwłasnowolnił całkowicie całą piątkę. Wnieśliśmy sprawę kasacyjną do Sądu Najwyższego.

7 .BIEŻĄCE ZADANIA

1. Znalezienie innej formuły dla funkcjonowania “Domu na Osiedlu”
2. Szukanie dla podopiecznych prac wolontaryjnych, do czasu decyzji Sądu Najwyższego w sprawie ich ubezwłasnowolnienia.
3. Promocja Pracowni Twórczej i jej wytworów w Internecie i poprzez wystawy w galeriach na mieście.
4. Intensywniejsza współpraca z Uniwersytetem.
5. Przygotowanie ilustracji do książki z tekstem podopiecznych.
6. Nawiązanie kontaktu poprzez założony Internet z innymi ośrodkami proponującymi nowatorskie rozwiązania
7. Rehabilitacja Żanety po operacji nóg
8. Szukanie nowych miejsc wakacyjnych

 

 

 

Teksty do międzynarodowego konkursu w Dubaju

W konkursie dostaliśmy wyróżnienie w wyniku, którego zostaliśmy wpisani na listę UNESCO.

 

Zdobyte doświadczenia potwierdziły założenia programu, że osoby z głębszym upośledzeniem intelektualnym   mogą  żyć w normalnych warunkach dużego miasta z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z tego faktu ,  samodzielnie wykonując  czynności zarówno  z zakresu samoobsługi jak i te konieczne przy prowadzeniu domu .Że osoby te są w stanie w skupieniu pracować twórczo kilka godzin dziennie pod okiem instruktorów malując obrazy, ceramikę, tkając, - jednak wyłącznie według własnych projektów.

Ośmioletnie obcowanie z naszą młodzieżą  dało nam wiedzę o tym w jaki sposób praca twórcza ma wpływ na ich  wszechstronny rozwój, oraz jak  postępy dokonujące się w ich samodzielności ,świadomości znajdują  swój wyraz w ich twórczości ,która nieustannie ewoluuje .

Rzecz jasna przy spełnieniu  kilku warunków:    zapewnieniu im poczucia bezpieczeństwa poprzez posiadanie własnego  domu, akceptacji otoczenia zwłaszcza zespołu asystentów towarzyszących im   całą dobę,  ich zainteresowaniu , przyjaźni , cierpliwości ,oraz stworzenia im miejsca i motywacji do twórczego działania  przy odrzuceniu wszystkich leków niepotrzebnie uspokajających.

Doświadczenie potwierdziło także inne założenie programu ,ze zarówno dom jak i pracownia od początku otwarte staną się z czasem miejscem spotkań i wizyt ludzi, którzy przyciągnięci   niecodzienną atmosferą tych miejsc staną się ich stałymi bywalcami. Odwiedzają nas nie tylko studenci psychologii i pedagogiki specjalnej odbywając u nas praktyki ale również studenci etnografii chcący pisać prace na temat twórczości naszej młodzieży. Odwiedzają nas sąsiedzi z osiedla Przychodzą młodzi ludzie szukający swojego miejsca a również osoby upośledzone, mieszkające w domach rodzinnych skazani na osamotnienie,

Przychodzą dzieci ze szkoły podstawowej, żeby pracować w naszej pracowni, dzieci z rodzin ubogich a również patologicznych. Odwiedzają nas też goście zza granicy . Pracownia stała się miejscem do którego można zawsze przyjść , być serdecznie przyjętym, zauważonym  .

Młodzież nasza rozpoznawana jest już także na ulicach dzięki  kilku filmom, które powstały z corocznych wystaw prac naszych wychowanków.. i były emitowane wielokrotnie w telewizji.  I to jest ważne, że zauważana  z sympatią jako normalny element krajobrazu miasta.

 

 Takie nieduże domy jak nasz   wraz z pracowniami  o różnym profilu w zależności od uzdolnień podopiecznych mogą i powinny powstawać wszędzie w środku miasta miasteczka i wsi. Powinny  stanowić miejsce spotkań ,miejsce do dyspozycji innych, gdzie osoby upośledzone intelektualnie, żyjące w swoim świecie, w którym nie istnieją kryteria ocen   ludzi według statusu społecznego, finansowego czy wreszcie prestiżowego, traktując wszystkich jednakowo przyjaźnie i spontanicznie  są  predystynowane  by być gospodarzami.

 

Nie należy czynić z upośledzonych intelektualnie gorszych „normalnych” przez wtłaczanie ich w okrojone ramy programów edukacyjnych dla normalnych, ani  skazywać ich na monotonną odtwórczą pracę  ale odkrywać ich odrębne możliwości twórcze i stwarzać  przestrzeń do ich realizacji. Pójść za nimi w ich świat  i służyć  pomocą w tym ,żeby mogli  przekazać go innym jako wartość, która winna być przedmiotem zainteresowania ,głębszego  poznania i inspiracji  dla nas .

 Publikacje, które się ukazują na temat naszej pracy, filmy artykuły a również  coroczne wernisaże prac naszych podopiecznych i wizyty  w pracowni sprawiają, ze zgłaszają się do nas osoby, (również przysyłane przez  instytucje które z nami współpracują ) zainteresowane zorganizowaniem podobnej placówki.

( np. w Brzezinach , niedużej miejscowości pod Łodzią)    

Fakt,  iż życie naszych podopiecznych uległo całkowitej zmianie zaliczyć należy do  osiągniętych  rezultatów naszego programu.  Uległy zmianie na lepsze nie tylko warunki bytowe ich życia, ale  jego jakość we wszystkich możliwych aspektach.  Oni sami są innymi  osobami  posiadającymi już swój dorobek  doświadczeń z normalnego życia we wspólnocie ludzkiej własnego domu,  osiedla i miasta. Mają też swój dorobek twórczy. Wiele ich prac powędrowało w różne strony Polski, jak również poza granice do Australii ,USA , Holandii, Anglii. Coroczne wernisaże gromadzą w naszej pracowni wiele gości . Prace nasz ych  wychowanków maja wielkie powodzenie, bo są piękne i  niepowtarzalne. Otrzymane pieniądze wspierają nasz skromny budżet  

To co również uległo i dalej ulega zmianie to stosunek do nas różnych instytucji. Z rezerwy, która towarzyszyła nam na początku zmienia się w przychylność. Na przykład dzięki współpracy  z Radą Miejską  i Wydziałem Budynków Urzędu Miasta  dostaniemy już wkrótce nowe pomieszczenie , do którego będziemy mogli  przyjąć   następne osoby .Zgłaszają się organizacje ,które chcą z nami współpracować: Rotary Club, Stowarzyszenie Kupców Polskich. Zgłaszają się  coraz nowi wolontariusze.   Widzimy też zmiany w  postawach naszych sąsiadów na osiedlu  względem naszych podopiecznych . Nawiązały się trwałe przyjaźnie..

To co jednak jest dla nas być może najistotniejsze, że eksperyment się udał, że zaistniał precedens, że niemożliwe stało się realnie istniejące, a program oficjalnie i na piśmie dostał bardzo pozytywna ocenę Pełnomocnika  Rządu do Spraw  Niepełnosprawnych.

Wreszcie, że w świetle nowego  Rozporządzenia  Ministra  Pracy i Polityki Społecznej

zostaliśmy uznani za jedyny w województwie ośrodek spełniający  kryteria Unii Europejskiej.

Istniały trzy rodzaje problemów z którymi przyszło nam się zmierzyć.

Pierwsze to te, których mogliśmy się spodziewać. Znalezienie sponsora , który zakupiłby mieszkanie oraz zechciał na stałe  finansować  funkcjonowanie tego nowatorskiego przedsięwzięcia. Znalezienie właściwego mieszkania: osiedlowego, dużego, parterowego – przystosowanego do niesprawności fizycznej niektórych z naszych dzieci oraz przekonanie sąsiadów do  przyjęcia  naszych  podopiecznych  bez  widocznej niechęci. Trwało to półtora roku.

Drugim rodzajem  problemów było  znalezienie ludzi , chcących pracować w charakterze asystentów za niewielkie wynagrodzenie, spełniających kryteria wszechstronności wymagane w zapisie autorskiego programu. Później rotacja asystentów nie wytrzymujących trudności pracy, przyjmowanie nowych, wymagających ponownego szkolenia, problemy międzyosobowe wynikające  ze zmęczenia, braku wzorców i  konieczności nieustannej  improwizacji, braku pieniędzy na wszystko. I dodatkowo całkowity brak zainteresowania władz poza przekazywaną comiesięczną dotacją , w minimalnym stopniu pokrywającą potrzeby.

Trzecim rodzajem problemów i to największych byli nasi podopieczni. Ich utrwalone przyzwyczajenia wyniesione z państwowych ośrodków opiekuńczych sprowadzone do trzech podstawowych potrzeb :  co będziemy robić ? kto do nas przyjdzie  i co przyniesie?   Brak umiejętności podstawowej samoobsługi , jakiejkolwiek inicjatywy zniszczonej przyjmowaniem leków uspokajających , wiary w swoje możliwości poznawcze i twórcze, wulgarny język pełen wyzwisk  w kontaktach między sobą ,w stosunku do asystentów i sąsiadów  .

W jaki sposób pokonaliśmy  trudności i pokonujemy je dalej,

Przede wszystkim poprzez wiarę w celowość i wartość naszej pracy.  Dobry program autorski zjednał nam przychylność władz. Mieszkanie zakupił dla   realizacji programu Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych  pomimo braku statutowego uzasadnienia takiego wydatku, na mocy jednostkowej decyzji Pełnomocnika Rządu dla spraw Niepełnosprawnych , który zatwierdził  kupno takiego mieszkania. Użytkujemy go na zasadzie bezterminowej umowy, z nadzieją, że już wkrótce Stowarzyszenie nasze otrzyma je na własność.

Dotację na funkcjonowanie domu otrzymaliśmy od Wojewody . Potem kiedy ujawniły się efekty naszej pracy znaleźli się inni urzędnicy wspierający nasza działalność - Wydział Edukacji i Kultury Fizycznej Urzędu Miasta Łodzi , Wydział Budynków, Rada Miejska . Sprawcami  tej współpracy z instytucjami zawsze były  pojedyncze  osoby, które przyszły i poznały nas bliżej,

Z młodzieżą radziliśmy sobie poprzez dokładną realizację programu. Przede wszystkim od początku staraliśmy się ich poznać ,nawiązać kontakt, ograniczyć i wycofać leki, stworzyć naturalną motywację i przestrzeń do pracy, poznawania, tworzenia, rozwoju inicjatywy każdego z nich. Cierpliwie uczyliśmy wszystkiego od zera, pokazywaliśmy, tłumaczyliśmy,  radziliśmy- nie wyręczając.

Jeśli chodzi o nas samych -  zaczynaliśmy w 6 osób. Zostały tylko dwie, reszta  odeszła ,nie wytrzymując  wspomnianych trudności. Przyszli inni. Nadal pracujemy nad stworzeniem zgranego zespołu, ucząc się naszych podopiecznych i siebie nawzajem.

Sytuacja osób z głębszym upośledzeniem intelektualnym w Polsce była i jest tragiczna. Przede wszystkim brak całościowego programu w perspektywie ich życia, dającego szansę rozwoju i pracy na poziomie ich możliwości. Odizolowanie od świata w państwowych ośrodkach, łamanie praw ludzkich poprzez ubezwłasnowolnianie , nadmierną ilość leków uspokajających, niszczącą wszelką inicjatywę i aktywność, skazanie na bezczynność

Nie bez znaczenia jest  też  fakt, iż utrzymanie jednej osoby jest w naszym domu  o połowę tańsze niż w placówkach państwowych.

.Poruszył nas  nierozwiązany dotychczas  problem osób z głębszym upośledzeniem  intelektualnym, które odrzucone przez społeczeństwo egzystują w izolacji ,pozbawione podstawowych praw  skazane na bezczynność, Postanowiliśmy to zmienić.  Napisaliśmy całościowy program  wytyczający  kierunek  dla życia i pracy tych osób w perspektywie  całego ich życia.

Powstał „Dom na Osiedlu” W zwykłym blokowym mieszkaniu na osiedlu w centrum  wielkiego miasta  7 osób rożnej płci i  w różnym wieku upośledzonych intelektualnie  stworzyło swój pierwszy w życiu dom. Tworzyli go od podstaw z pomocą asystentów na oczach całego osiedla Wpuszczeni na głęboką wodę uczyli się samodzielnego życia i współżycia.  Po roku ujawniły się ich potrzeby twórcze. Powstała pracownia  w innym miejscu miasta  gdzie  od poniedziałku do piątku po 5 godzin dziennie realizują swoje pomysły .tworząc obrazy, tkaniny ,przedmioty użytkowe wyłącznie według własnych projektów  z pomocą  asystentów.. Teraz jest także galeria.  Podobnie jak pracownia otwarta   dla  gości .,żeby mogli nie tylko obejrzeć prace ale poznać  autorów a także zobaczyć ich  przy pracy .  Za  chwilę  nowi podopieczni będą tworzyć następny swój dom.  Tym razem pomagać im będą  także  „starzy” wychowankowie odciążając asystentów. Lokale w których mieści się pracownia  i powstanie nowy dom – to odzyskane mieszkania po rodzicach naszych  wychowanków. Aktualnie szukamy prywatnych  sponsorów, którzy pomogliby nam go wyremontować. Od czasu napisania projektu mija 10 lat.

Ważne daty z naszego kalendarium to;

Rok 85- autorka programu zaprasza na 2 miesięczne wakacje do swojego wiejskiego domu 11letniego chlopca uposledzonego umyslowo z państwowej placowki. Po raz pierwszy styka się z taka placówką.

Rok 91- powstaje program autorski

Rok 93 powstaje „ Dom na Osiedlu”

Rok 94 powstanie pracowni twórczej.

Od początku  priorytetem naszego przedsięwzięcia było napisanie konkretnej propozycji  programowej i wcielenie jej w życie Zdawaliśmy sobie sprawy, z nowatorstwa naszej propozycji nie tylko w skali naszego kraju.  Program powinien więc  zawierać tak sugestywną wizję by przekonać  decydentów  i sponsorów do naszego przedsięwzięcia : utworzenia modelowego domu. Dom powstał.   Od tego momentu priorytetem stała się realizacja  samego programu. Określał on bowiem kierunek  drogi i punkt jej wyjścia . Wyznacznikami drogi miało być życie osób  głębiej  upośledzonych intelektualnie umieszczonych w warunkach ,których nigdy przedtem nie doświadczały. Celem tej próby  była  chęć rzeczywistego ich poznania. Dania im szansy by mogły powiedzieć własnym głosem  a nie głosem specjalistów o swoich potrzebach, możliwościach  i ograniczeniach. My również staliśmy się podmiotem tego doświadczenia  towarzysząc im  i  stając wraz z nimi wobec nieznanego, zobowiązani  do rozwiązywania pojawiających się wyzwań i problemów a  równocześnie  pełniący funkcje obserwatorów  i kronikarzy . Doświadczeniami ,które  zgromadziliśmy uczestnicząc w tej niezwykłej przygodzie  staramy się podzielić i to jest jeden z  aktualnych celów. Zasięg jego jest ograniczony brakiem funduszy  na publikacje a również  wydajnością  sił , które muszą służyć nam w realizacji   głównego  zadania istniejącego nadal: towarzyszenia naszym podopiecznym.   A właśnie to wierne towarzyszenie stawia na naszej drodze coraz inne cele doraźne. Aktualnie jesteśmy w przededniu przyjęcia nowych wychowanków ,przyjaciół naszych podopiecznych , do następnego odzyskanego mieszkania. Czy nasze zdobyte już doświadczenia pomogą nam w tym  wyzwaniu?                                                                   

Chcemy żeby nasza wieloletnia praca przyniosła zmianę warunków egzystencji  jak największej i9lości osób, więc staramy się  robić na co dzień to co możliwe ,by rozpowszechnić model naszego domu. Aktualnie przygotowujemy książkę opisująca nasze doświadczenia ,i wystawę prac z warsztatami dla wszystkich  zainteresowanych.

 

 7.trwałość

W sensie społecznym i ekonomicznym      

Stworzyliśmy pewien nowy sposób bytowania osob z głębszym upośledzeniem umysłowym. Sposób ten jak się okazało w praktyce osmioletniej jest nie tylko korzystny dla naszych podopiecznych lecz  także  przynosi korzyści społeczne ekonomiczne i kulturalne. Czy można powiedziec zatem,że posiada cechy trwalośći. Na pewno  tak jeśli chodzi o ewenement „ Dom na osiedlu”. Posiada bowiem lokal, który został kupiony dla tego programu na czas nieokreślony. Oprócz tego wszyscy nasi podopieczni są najemcami  trzech przez nas odzyskanych lokali po ich rodzicach. Posiadamy stałą dotację z budżetu państwa na podstawowe potrzeby domu. Stałych sponsorów i zaprzyjażnione osoby prywatne wspomagający nas. Ważnym czynnikiem jest fakt,że utrzymanie jednej osoby w naszym domu kosztuje o połowę mniej niż w placówkach państwowych, ze względu na maksymalne wykorzystanie zasobów ludzkich. ( Nie ma u nas zędnych etatów : kucharek,sprzataczek,całej rozbudowanej administracji ,nie wydaje się śródków na leki uspokajające – ponieważ sa niepotrzebne . Podopieczni sami robią wszystko.

Do społecznych korzyści  można zaliczyc ,oprocz tych wymienionych już w innych tekstach fakt twórczej pracy asystentow, którzy sa zobowiązani do szególowej obserwacji podopiecznych a rownoczesnie do nieustanego inspirowania,podpowiadania,  i rozmawiania na wszystkie możliwe tematy. Bez omijania. tematów tabu.

Jeśli chodzi o korzyści kulturalne ,to rzecz jasna  najbardziej z nich korzystaja podopieczni,którzy poprzez unikalna prace w naszej pracowni osiagają pelniejszy rozwojNasza pracownia rózni się zdecydowanie od warsztatów terapii zajęciowej tym, że w naszej celem jest osiaganie rozwoju poprzez tworczośc tam sa to zajecia które maja wypełnic czas.  Wspoltworzenie,które często zdarza się w naszej pracy kiedy projekt wykonany przez osobę niesprawną pobudza nasza wyobrażnię do  przetworzenia projektu na przykład w tkaninę, która z kolei robi podopieczny. Ta współpraca jest  pewnym rodzajem integracji, która służy obu  partnerom.

Dom na osiedlu- autorski program życia i pracy dla dzieci i młodzieży z głębszym upośledzeniem intelektualnym  Anny Dyrka -Brzozowskiej

Ta nowatorska propozycja oferuje całościowe rozwiązanie we wszystkich aspektach życia  problemu osób  które odrzucone przez społeczeństwo egzystują w izolacji ,pozbawione podstawowych praw  skazane na bezczynność.  

Autorski program życia i pracy dla młodzieży z głębszym upośledzeniem intelektualnym Anny Dyrka –Brzozowskiej.

„Dom na Osiedlu  powstał 9 lat temu. W zwykłym blokowym mieszkaniu na osiedlu w centrum  Łodzi siedem  osób obu płci i  w różnym wieku upośledzonych intelektualnie  stworzyło swój pierwszy w życiu dom. Tworzyli go od podstaw z pomocą asystentów na oczach całego osiedla. Wrzuceni na głęboką wodę uczyli się samodzielnego życia i współżycia.  Po roku ujawniły się ich potrzeby.  Powstała pracownia  w innym miejscu miasta  gdzie  od poniedziałku do piątku przez  5 godzin dziennie młodzież  .tworzy obrazy, tkaniny ,przedmioty użytkowe  w y ł ą c z n i e  według własnych projektów przy   pomocy instruktorów. Teraz jest także galeria.  Podobnie jak pracownia otwarta   dla  gości  w godzinach zajęć, aby  mogli nie tylko obejrzeć prace ale poznać a także zobaczyć przy pracy ich  autorów .   

Viola, Żaneta, Marlenka ,Kasia, Adam, Mikołaj i Marcin-  stworzyli wspólnotę rodzinną chociaż tylko czworo z nich jest biologicznym rodzeństwem .Wszyscy są już pełnoletni jednak zachowali spontaniczność i ufność dzieci., a także otwartość w stosunku do innych. Są nieustannie „w drodze” pokonując następujące po sobie etapy w uzyskiwaniu samodzielności ,inicjatywy ,umiejętności wypowiadania siebie: swoich pragnień ,potrzeb, niepokojów i radości, stających się inspiracją dla następnych odcinków drogi,  którą  sami wytyczają  . Są pionierami tego trudnego i nieznanego szlaku na którym pozwoliliśmy się im znaleźć . Każdy z nich podobnie jak  imię posiada swoją  odrębność i indywidualność,  nie mieszczącą  się w testach  specjalistów, a także talent nie ujawniony wcześniej , bo  zlekceważony.

Zdobyte przez zespól asystentów  doświadczenia potwierdziły założenia programu. Osoby z głębszym upośledzeniem intelektualnym   mogą  żyć w normalnych warunkach dużego miasta z wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z tego faktu ,  samodzielnie poruszając się po nim wykonując  czynności zarówno  z zakresu samoobsługi, jak i te konieczne przy prowadzeniu domu. Osoby te są w stanie w skupieniu pracować twórczo kilka godzin dziennie pod okiem instruktorów  realizując własne projekty. Należy jednak na wstępie spełnić kilka warunków: zapewnić im poczucie bezpieczeństwa, poprzez stworzenie ich własnego domu  ,akceptacji otoczenia ,zwłaszcza zespołu asystentów towarzyszących im całą dobę, ich.  zainteresowania, cierpliwości, przyjaźni ,oraz przestrzeni i motywacji do twórczego działania, przy odrzuceniu leków niepotrzebnie uspokajających. Trzeba im dać szansę, by mogli o sobie opowiedzieć własnym głosem.

 

 

 

Sytuacja osób z głębszym upośledzeniem umysłowym w Polsce.

 

         Sytuacja osób z głębszym upośledzeniem umysłowym w Polsce była i jest dramatyczna. Przede wszystkim brak całościowego programu, który obejmowałby wszystkie etapy życia tych osób, dającego szanse rozwoju, życia i pracy na poziomie ich możliwości.  Izolacja od świata i normalnego życia w państwowych ośrodkach opiekuńczych, łamanie praw człowieka poprzez ubezwłasnowolnianie/ czynione nawet hurtem/,aplikowanie nadmiernej ilość leków uspokajających, niszczących wszelka inicjatywę i aktywność,, skazanie na bezczynność. Ta sytuacja dotyczy prawie wszystkich placówek państwowych, maksymalnie zatłoczonych, gdzie na miejsce czeka się nierzadko kilka lat. Przepisy UE które zostały uwzględnione w aktualnym rozporządzeniu ministra dotyczącym  wyżej wymienionych placówek są respektowane jak się wydaje wyłącznie na papierze a jeśli nawet są realizowane to w zakresie wyposażenia pomieszczeń ,ich wielkości  , norm zatrudnienia personelu .Rzadko albo wcale nie dotyczą sytuacji wychowanków oraz przysługującym im praw, które istnieją w zapisie. 

 

           Placówka – Dom na Osiedlu,  o którym chcemy napisać jest na tym tle ewenementem w skali nie tylko naszego miasta, ale także naszego kraju. Jest placówką pilotażową, która powstała z inicjatywy prywatnej osoby. Na podstawie jej Autorskiego programu przystosowawczego do życia i pracy w społeczeństwie dla osób niepełnosprawnych intelektualnie powstał w 1993 roku w Łodzi (drugim co do wielkości mieście w Polsce) Dom na Osiedlu.  W mieszkaniu o powierzchni około 100m 2  usytuowanym na osiedlu w bloku zamieszkało 6 osób obu płci w wieku od 10 do 18 lat upośledzonych umysłowo w stopniu znacznym (4os) umiarkowanym (3 os). Sieroty społeczne. Żaneta, Wiola, Marlena i Mikołaj Karasińscy to rodzeństwo. Marcin i Adam to chłopcy z nimi zaprzyjaźnieni. Wszyscy wzięci z placówek państwowych z orzeczeniami o niezdolności do jakiejkolwiek pracy lub samodzielności, skazani na pobyt do końca życia w państwowym domu pomocy. To był ich pierwszy w życiu dom, który mieli wspólnie stworzyć z pomocą asystentów. Początek był dokładnie taki jak  opisała w programie jego autorka. Nie umieli niczego. Musieli nauczyć się wszystkiego. Zadaniem asystentów, którzy im towarzyszyli – była wnikliwa obserwacja pełniona całodobowo, pomoc, rada, nauka, inspiracja –nigdy wyręczanie.

 

Rok pobytu w Domu na osiedlu przyniósł następujące rezultaty:

1/ odstawienie leków uspokajających wszystkim mieszkańcom domu ,w tym psychotropowych Wioli która przyszła z orzeczeniem schizofrenii (po wielokrotnym pobycie w szpitalu psychiatrycznym), a której nie ma, natomiast posiada cechy autystyczne.

2/ wszyscy nauczyli się poruszać samodzielnie po mieście włącznie z najmłodszą 11letnią Marleną, uc