Praca Podopiecznego Praca Podopiecznego

Zaczynaliśmy od chodzenia po linie na wysokościach. Na linie narysowanej na podłodze. Chodziło też o to, żeby przejść normalnie przez pokój. Spróbujcie jak to się robi kiedy wszyscy inni siedzą i patrzą na ciebie. Zamykaliśmy więc oczy i chodziliśmy po omacku. Kiedy spotykaliśmy kogoś na swej drodze usiłowaliśmy go rozpoznać dotykając jego twarzy i całego ciała. Leżeliśmy na podłodze blisko siebie słuchając muzyki. Skupieni na niej. Nieruchomo. Kiedy się zmieniała (jej rytm, ekspresja) mieliśmy za zadanie coś zrobić. Wykonać gest. Uczestniczyli wszyscy. Dramaturgię wyznaczała muzyka. Jej opowieść. Potem chodziło o nawiązanie kontaktu. Dialogu. Bez słów za pomocą gestu. Siedząc naprzeciwko siebie we dwoje. Wstydzili się. Więc schowaliśmy się za maskami. Odtąd będą nam towarzyszyć. Podobnie jak jednakowe czarne trykoty na ciele. Długo pracowaliśmy nad gestem, zwykłym podaniem ręki, dotknięciem drugiej osoby – robiliśmy to w rytm muzyki wolnej, szybkiej, gwałtownej. Uczyliśmy się jego znaczenia. Co można zrobić ręką? Zaczęliśmy wyrażać emocje: miłość, niechęć, agresję. Dużo słuchaliśmy muzyki różnej i każdej. Uczyliśmy się. Najpierw opowiedzieć słowami, potem gestem, całym ciałem co ona wyraża. Każdy robił to sam w formie improwizacji do wybranej przez siebie muzyki. Potem zaczęliśmy dobierać partnera. Nie umawiali się co będą robić. Osoby wybrane musiały odpowiedzieć, włączyć się w akcję.
To było niezwykłe doświadczenie. Ponieważ całkowicie intuicyjnie budowali dramaturgię. Sponsor – Jurek Czubak kupił nam kamerę. Mogliśmy już rejestrować improwizacje. Potem wspólnie je oglądać, komentować i samooceniać. To prawdziwe, a to lipa. Zaczęli dobierać rekwizyt, potem kostium, potem jeszcze fragmenty scenografii. Może zrobimy cały spektakl? Nie spieszymy się. Najważniejsze jest to, co udaje się nam osiągnąć p o p r z e z te zajęcia: rozwój wyobraźni, samoświadomość, samoocenę, otwarcie – pokonanie wstydu. Ale nade wszystko uzewnętrznienie tego co “maj?” w środku, a czego nie potrafią o p o w i d z i e ć słowami.